Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
harthausen
Senior Member
 
 
Od: 02.2006
Skąd: Kraków, miło się Gdynię wspomina

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3040
Stary 18.09.2010, 20:32
problemem Wisełki i Legii jest presja wyniku w każdych okolicznościach. A to się tak łatwo nie da.
-nowo kupieni muszą się zgrać z drużyną
-nowo kupieni muszą być dobrzy a nie szrotem
-starzy , którzy pozostali muszą tworzyć jakiś trzon zespołu, wokół którego buduje się drużynę
-starzy, którzy pozostali muszą być dobrzy
-wszystkim ma się chcieć tworzyć zespół a nie myśleć tylko o swoim koncie lub pozycji w klubie
-trener ma być trener a nie : mitoman, oszust, ciota,

Tak na dzień dobry 6 warunków. Wszystkie spełnione - alles pallette, musi wypalić.
I u nas i u nich jak jeden czy dwa punkty wyżej spełnione to góra. U nas pewnie o jeden więcej.
No to nie ma cudów, żeby od razu zatrybiło.
A kibice, zarząd, pismaki oczekują wyników natychmiast.

Probierz mógł sobie poeksperymentować, bo tam nie żądano cudów tylko dali czas na ułożenie drużyny. I chłopak wykorzystał mądrze szansę od losu, jak będzie na koniec sezonu nie wiadomo, ale źle nie będzie.
Już w poprzednim sezonie z podziwem patrzyłem, jak uciekli szybko spod topora odrabiając bodaj w 4 meczach ten bonusik -10pkt.
Nie jestem przekonany czy u nas by tyle czasu dostał, czy by go wcześniej albo zarząd albo grajki nie zwolniły.
Podobnie jak w Jadze Probierz to ma Fornalik w Ruchu.
Może tu i tu cudów nie ma (pewnie wystarczy brak Grosickiego i Franka, by w Jadze już tak wesoło nie było), ale coś a la trzon pierwszej jedenastki tam jest, jedenastki na miarę ich wymagań.

A u nas wymagania większe a czas króciutki. Nie zawsze, jak widać, się wtedy udaje. Inna sprawa, że nikt pod pistoletem nie zmusza do grania na R22, więc wymagać można , a nawet trzeba.

Coś mi się zdaje, że ten sezon i może następny to będą próby ustawienia relacji klub-trener-grajki na płaszczyźnie zbliżonej do europejskiej a nie warcholskiej, gdzie piłkarzyki rządzą. Jak się to uda , to z nadzieją można patrzeć w przyszłość. A jeśli w klubach będą rządziły Iwańskie, Brożki czy Cabaje - to na wiele w Europie liczyć nie ma co.


Odpowiedz cytując