Wyświetl pojedynczy post
spartan
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: WISŁA KRAKÓW SALVATOR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#225
Stary 18.09.2010, 18:55
element napisał(a):Wyświetl post
Ireneusz Adamus - 4 lata w Wiśle
Aleksander Brożyniak - 2 lata w Wiśle
Ryszard Budka - 2 lata w Wiśle
Zdzisław Strojek - 3 lata w Wiśle
Robert Włodarz - 4 lata w Wiśle
i tak dalej,
W zasadzie wielu z nich grało od dwóch do pięciu lat, jeden to nawet do 10 meczów nie dobił, typowi piłkarze, których było setki w Wiśle, to tu pograł rok, to gdzieś poszedł, wrócił, pograł 3 lata i na tym koniec. Wielu z nich bardziej zasłużyło się innym klubom jak choćby Legia Warszawa czy Cracovia, jako trenerzy czy piłkarze.



Może dobijemy do tysiąca piłkarzy i 50 trenerów?


(..)Legendy na stadionie Wisły Kraków(..)

To tak jakby za 20 lat ktoś powiedział że Niedzielan czy Ćwielong jest legendą Wisły, czujecie?
Jakiś typek sobie pograł w latach 90 przez trzy sezony w Wiśle, potem przez 5 pograł w Cracovii żeby potem pójść do Legii i on jest legendą Wisły.

Z trzy, cztery nazwiska mógłbym zaliczyć, mimo iż pojęcie legenda rozumiem całkiem inaczej, bo prócz nich choć nie każdy spędzał większość kariery w Wiśle i czymś się zasłużyli tak można z uznaniem podchodzić do piłkarzy, którzy w ciężkich chwilach wykazali się między innymi takim zachowaniem jak,

- Marek Motyka.


Może odpie.rdolcie na blask jeden porządny fotel, co ja piszę, tron dla Henryka Reymana. Bo jak my się będziemy w takie coś bawić to za 10 lat dzisiejszego 3/4 składu będzie uważanych za legendy. A od 99 do 2010 uzbierało się ich chyba z 200.

No nic, z niecierpliwością czekam na nowe nazwiska. Będzie wesoło. Dobrze chociaż że im skyboxów nie udostępnili, chyba że..
Rozumiem co masz na myśli i nawet poniekąd się zgadzam z Twoim tokiem rozumowania, ale wydaje mi się też, że rzucasz przykładami patrząc tylko na suche statystyki.
Pamiętaj, że to czy ktoś grał/trenował w Wiśle, dłużej czy krócej, nie zawsze było pochodną jego chęci bo w równej mierze było wynikiem działań decydentów klubu.
Nie odbieraj wiślackości komuś według własnego uznania. Za kilka lat ktoś napisze, że na takie miano nie zasłużył np. Błaszczykowski i wedle Twoich kategorii będzie miał ku temu prawo.
A np Brożyniak walnie przyczynił się do zdobycia mistrza w 78 roku (wtedy wprawdzie pierwszym był już Orest) i przywrócił nam ligę (pomijam okoliczności baraży z Knurowem). Komu kibicuje, który klub uważa za swój? - może będziesz miał okazję zapytać.
Nie zawsze liczba spędzonych minut i sezonów decyduje o poczuci bliskości z Wisłą. Ja w każdym razie mam nadzieję, że to grono będzie się powiększać bo tak naprawdę niewielu jest zawodników, którzy odchodzili jak Uche czy Sypek (Frankowski to zupełnie inny temat) a w dawnych czasach swoje na sumieniu mieli też i Musiał i Szymanowski i Iwan i Jasiu Jałocha a jednak to co tutaj osiągnęli i ile zdrowia poświęcili nie może spowodować wykluczenia ich z wiślackiej rodziny.
Miejsce na stadionie to jeszcze nie Galeria Sław.
ANTY-RABBIN-FRONT
Odpowiedz cytując