Bardzo dobry mecz, spodziewałem się, że Korona przejedzie się po słabej ostatnio Wiśle, że w końcu solidny ligowy zespół pokaże trenerowi Maaskantowi na jakim etapie jest jego zespół. Tymczasem mecz zaskoczył mnie pozytywnie, dużo akcji i strzałów, walka na całego, tak powinna grać Wisła. Boje się tylko, że to może być jednorazowy zryw z okazji powrotu na ulice Reymonta... Oby nie. Oby to był efekt pracy holenderskiego szkoleniowca i sygnał, że Biała Gwiazda znów będzie grać tak jak za dawnych lat.
http://www.igol.pl/article,25811.html - Relacja, gdyby ktoś był zainteresowany innym źródłem