Niby tak, ale trochę różne mecze mają za sobą Widzew i Górnik.
Górnik wygrał z Cracovią (wielkie halo

), z przeciętnym Ruchem u siebie i ze słabiutkim póki co Zagłębiem Lubin. Teraz dopiero sprawili niespodziankę z GKSem. Niby bardzo ładnie wypadają punktowo, ale GKS to jest ich pierwszy poważny przeciwnik, z którym wygrali. Przegrali z taką sobie Arką i z mocnym Dysco.
Widzew grał dla odmiany z samą górą: remis ze średnim wprawdzie, ale jednam MP Lechem, wygrana z mocną Koroną, przegrana (ale w żaden sposób nie druzgocąca) z Wisłą, remis z Dysco i remis z taką sobie Arką.
Czyli gdyby podzielić ligę na dwie części - mocnych ostatnio lub tradycyjnie (Jaga, Korona, Wisła, Lech, Bełchatów, Dysco no i niech będzie, że nadal mimo wszystko Legia

) oraz słabych ostatnio lub generalnie zwyczajowo niegroźnych (Cracovia, Śląsk, Zagłębie, Bytom, Ruch, Arka, Lechia), to Widzew ma za sobą 4 mecze z pierwszą grupą i jeden z drugą, a punktowo wypada na ich tle bez kompromitacji, natomiast Zabrze ma 2 mecze z grupą mocną, spośród których jeden wygrali, a jeden przegrali oraz 4 mecze z drugą grupą.
Powiedziałbym więc raczej, że Zabrze idzie na średniaka, a Widzew nie traci jeszcze możliwości do walki o czołówkę
