bridgeburner napisał(a):
Najsłabszy obecnie jest Sobol, naprawde przykro to pisać bo facet zdrowie i serducho zostawia,
kiedyś był w stanie sam ogarnać środek boiska ale teraz to niestety tylko straty i błędy w ustawieniu
|
Gdzieś tak od roku czasu, środek pola oraz lewą stronę ogarniał Diaz a nie Sobol i dlatego byłem w szoku, gdy się go pozbyto i nie sprowadzono, przynajmniej dwóch zastępców, nie tylko Wilka za Diaza ale szczególnie kogoś za Sobola, gdyż ku zdziwieniu, Wilk bierze się za rozgrywanie bardziej i o obronie zapomina lub spóźnia się na równi z Sobolem. Przyznam się szczerze, że nie jeden raz broniłem tutaj nielubianego Diaza, ale widząc nie chcących już, lub nie mogących : Clebera, który gra już wyłącznie asekuracyjnie a i tak kolejny raz przyczynia się do utraty gola, albo wiecznie spóźnionego Sobola, byłem pewien, że po stracie Głowy i Marcelo, utrata Diaza, przy sprowadzonych juniorach Cikosie, Gordanie i bramkarzu, była największym błędem duetu holenderskiego, za który będą płacić do końca tej rundy.
Dlatego tak bardzo mną wstrząsnęło wczoraj stwierdzenie trenera, ze tak bronić nie można. Świadczy to o tym, że całkowicie źle ocenił kadrę i potrzeby zespołu a teraz udaje zdziwionego i zwala wszystko na głupotę Basałaja ze stoperami i nie tylko, co już nie do końca jest tłumaczeniem dla trenera. Była kasa, trzeba było wymienić jej 50 % w nową defensywę, a nie liczyć na darmowych Chavezów itp. Diaz był jedynym ostatnio walczakiem z sensem, pasujacym do jego systemu gry a drugiego walczaka Małeckiego, skutecznie oducza bycia tym walczakiem. To świadczy także, że Maskant nie nauczony presjii klubu mistrzowskiego, mysli, że tak jak w Bredzie, ma czas na swoje pomyłki. I tu jest jego błąd największy. W Wiśle Cupiała, nigdy nie było i nigdy nie będzie czasu na pomyłki, poza podium a w tym przypadku, raczej poza mistrzostwem. Albo wiesz co robisz albo znikasz po serii wpadek i zawaleniu sezonu, choćbyś nazywał się jak chciał. Cupiał tym razem liczył na wzmocnienia a zaaplikowano mu albo schyłkowych piłkarzy niechcianych w Europie albo totalnych juniorów i Wisła jak kulała, tak kuleje nadal. Wczoraj to nawet nie miała ambicji i oddała zwycięstwo bez walki na otwarcie stadionu, co jest groźne, gdyż świadczy o podcięciu skrzydeł progresowi drużyny Maaskanta na dłużej
