Wyświetl pojedynczy post
Szarny
Senior Member
 
 
Od: 07.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#352
Stary 17.09.2010, 21:58
Mam nadzieję, że od przyszłej rundy o takich piłkarzach jak Kirm, Boguski, Sobolewski, Jovanic będziemy pisali już w temacie "Byli piłkarze...".

Pierwszy delikatniś. Co dotknięcie rywala to utrata równowagi i strata (czyli zupełne przeciwieństwo Riosa).
O zerowej grze 1na1 nie ma co nawet wspominać. Drużynie gość jest zupełnie nie potrzebny,
bo dobrą piłkę od czasu do czasu to nawet Łobodziński Wojtek potrafi zagrać.

Drugi nie potrafi piłki ani przyjąć, ani podać, nie potrafi się ustawić i na boisku zupełnie nie myśli.
Jest za słaby technicznie na szybką grę i zbyt słaby fizycznie w starciach z przeciwnikiem.
Te jego "pchnięcie" piłki w końcówce, kiedy miał przed sobą tylko bramkarza to scena zupełnie jak z Mistrzostw Świata w piłce kobiet do lat 17.

Sobol zawsze był słaby piłkarsko, ale nadrabiał to innymi cechami. Teraz wygląda na totalnie wypalonego.
Przy przeciętnym Wilku wygląda jak amator. Nie ma sensu go trzymać, bo tylko osłabia drużyną.
Dziś Wilk odebrał więcej piłek, miał mniej głupich fauli i więcej dobrych zagrań do przodu, a i tak na tle swoich odpowiedników w Koronie wyglądał tak sobie.

Jovanic... Przypominam sobie te teksty co poniektórych mówiące, żę Milan jest da best, że musi grać, bo Pawełek to, tamto...
Chyba tylko dlatego niektórzy sobie to wmawiali, bo właśnie jest Pawełek...
Tymczasem gość wygląda jak klon Mariusza, a jak wiadomo w filmach s-f klony zazwyczaj mają pewne wady w stosunku do pierwowzoru.
Tutaj klon jest jeszcze bardziej Pawełkowaty niż sam Pawełek.
Ja pierdziele... Kupić bramkarza z Serbii... To trzeba mieć dopiero we łbie...

Z pozytywów to napewno gra Riosa, nowego Kosowskiego i Brożka. Reszta tak sobie.

Nie rozumiem tylko zmian trenera. Zmienia Riosa, na piłkarza totalnie różnego. Nie wiem po co.
Byłem pewien, że Argentyńczyk zagra całe spotkanie, bo poprostu jest tej drużynie niezbędny. Niewielu przecież potrafi grać w piłkę w tej drużynie.
No i aż, się prosiło o wpuszczenie Małeckiego za Żurawia, który grał dziś słabo.

Remis raczej zasłużony, bo Korona w drugiej połowie znacznie lepiej wyglądało piłkarsko i bramka Wilka była z "przysłowiowej" dupy.
Przy większym farcie 2-1 można było dociągnąć, ale farta nie mamy od jakiegoś czasu już, a tego z kolei ma ostatnio Niedzielan
Odpowiedz cytując