budka napisał(a):

Ekonomistą nie jestem,więc piszę o tym jak odbieram rzeczywistość.
Obniżyli podatki,społeczeństwo dostało przynajmniej w części uwłaszczone na własnych mieszkaniach spółdzielczych...
A co do pani Gilowskiej potrzebny był ktoś kto nie przestraszy inwestorów...
|
Również za jakiegoś wielkiego eksperta od finansów publicznych się nie uważam, tylko zwracam uwagę na to, że były to chyba 2 lata najbardziej liberalnej polityki państwa w ostatnim dwudziestoleciu. Oczywiście było też becikowe i kilka innych ustaw prosocjalnych, ale generalnie kurs był bardzo liberalny. Czym innym jest natomiast to, że jest to partia konswerwatywna mająca w sobie niebezpieczną nutkę narodowego radykalizmu, czasami uznająca się za spadkobiercę Narodowej Demokracji, którego ja nie popieram.