lucekj napisał(a):

Potwierdzam, za przykład wystarczy podać instalację parkietu np. dębowego na piętrze byle jakiego domu.
przykład z życia wzięty.
Na parterze wszystko pięknie i cudownie się ułożyło. Na piętrze po paru dniach parkiet "wybulwiło" podłoga wyglądała jak fale na morzu.
Dlaczego? Zbyt krótki czas schnięcia wylewki na 1 piętrze, woda całkowicie nie zeszła, drewno zassało ją, zwiększyło objętość i całe 70m2 do ZRYWKI!!
Baran, który kładł parkiet na górze prawdopodobnie źle zbadał WILGOTNOŚĆ i całość była zrywana, drzewo na opał i drugi raz ta sama robota (koszta razy dwa), a na dole nic się nie stało. Czas schnięcia wylewki na górze wspomagany piecykami około 2 miesięcy. (tyle samo co dół)
Dziwię się, że FraMat pracuje w podobnej branży i wypisuje takie głupoty (chyba,że jest świeżakiem)
pozdrawiam
|
Piszesz o parkiecie, który wchłania wilgoć. To, co innego
PiotrG juz odpowiedział, że w hipermarketach, kładzie się płytki na surowym betonie, wylewanym na grunt.
Problem dotyczy stropów, chociaż i tak można go szybko rozwiązać.
PiotrG pisze, że
Cytat:
|
kondygnacje mają stropy, do tego z prefabrykatów, przez co są strasznie nierówne i nie mają izolacji termicznej. Nie ma innego kierunku, trzeba dać styropian, zbrojenie, zalać, odczekać aż zwiąże i odpowiednio wyschnie, po czym można brać się za płytki
|
Normalnie, w przemysłówce to robi się mniej więcej takj: wyrównuje się prefabrykaty stropów przy pomocy odpowiedniej zaprawy (albo klejów do przemysłowego ukladania płytek), szczeliny uszczelnia masami epoksydowymi.
W celu ochrony podłoża przed działaniem wilgoci, na tak przygotowane podłoze daje sie izolacje, (wystarczy folia ) lub specjalne izolacje rozprowadzane jak farba. Na to idzie wylewka (nie musi być już wcale gruba) i po kilku dniach (jesli wchodzą w grę duże powierzchnie) można kłasć płytki.
Nie jestem świeżakiem.
Wiesz kiedy powstał Geant na Komorowskiego?
A to nie była nasza pierwsza budowa na hipermarketach w Polsce