Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2908
Stary 16.09.2010, 00:09
Nie wiem jak to jest z piłkarzami, ale jakoś dziwnym trafem w Polsce wszyscy narzekają na pracowników, tylko jak ci sami ludzie emigrują to za granicą nie mogą się ich nachwalić. Jacy pracowici, punktualni, sumienni etc. A przecież to ci sami ludzie - tylko mają innych szefów...

Podobnie może być w polskiej piłce. Coraz bardziej wydaje mi się, że problemem są kiepscy trenerzy, nie zawodnicy. Przecież w Warszawie źle grają wszyscy, nie tylko "leniwi Polacy", mający problemy z techniką. Moim zdaniem Legia ma obecnie co najmniej 5-6 bardzo dobrych jak na polską ligę piłkarzy: Choto, Astiza, Vrdoljaka, Manu i Chinyamę. Antolović pod okiem Dowhania też powinien zostać świetnym bramkarzem.

Do tego kilku wyróżniających się, młodych i perspektywicznych kopaczy: Jędrzejczyk, Rzeźniczak, Borysiuk i Rybus.

Całkiem sporo, jak na tak marną ligę!

Skorża dostał to, czego w Wiśle nie mógł się naprosić. Szeroką kadrę z silną konkurencją na każdej pozycji. Sprowadzono mu markowych kopaczy, a nie darmowych Afrykańczyków z przebitym przebiegiem. Czy kucharzy brazylijskich.

Tymczasem Maciej wygląda jak dziecko we mgle, a nie jak trener mający na koncie 2 Mistrzostwa Polski. Miał za zadanie zbudować drużynę od podstaw. Wiadomo było, że na Łazienkowskiej drużyny nie ma, Urban i Białas zostawili zgliszcza. Miał jednak trochę czasu - Legia nie grając w europejskich pucharach, mogła się zgrywać w sparingach z niezłymi zachodnimi drużynami. Nikt nie oczekiwał cudów, na pewno nie od samego początku. Ale 3 porażki w 5 meczach, plus fartowny mecz z Pasami w którym Legia grała również bardzo źle - to sygnały alarmowe.

W Wiśle Maciek nie miał może wszystkich wymarzonych transferów, miał za to prawdziwą drużynę. Niestety odnoszę wrażenie, że te 2 mistrzostwa zdobyli raczej Cleber, Kosowski, Zieńczuk i Brożek a nie trener Skorża.

Moim zdaniem naprawdę dobry trener i z Pączusia potrafiłby zrobić przyzwoitego grajka. Bo chłopak ma technikę, przegląd pola i dobry strzał z dystansu. Tyle że jest faktycznie leniwy (w każdym razie nie należy do częstych użytkowników siłowni). Wydawało mi się, że taką robotę wykonał Skorża u nas, znajdując potencjał w Zieńczuku. Pytanie jednak, czy nie zrobił tego Kosowski, zapraszając Zienia na swoje cotygodniowe grille.

Prawdziwą wartość Skorży poznamy w ciągu najbliższych kilku tygodni. Fajnie, jak na początku pracy zdobywa się efektowne trofeum, ogrywając Sevillę, a atmosferę buduje się jeżdżąc na quadach. Gorzej, jak trafia się do klubu z presją wyniku, w którym zawodnicy byli skłóceni jeszcze przed przyjściem trenera. Skorża - jeśli czegoś się uczył na swoich błędach - musi jakoś z tego kryzysu wybrnąć.

Zadanie i tak ma dużo łatwiejsze, niż np. Urban. Doping jest - będzie w Lublinie, gdzie 3 punkty ze słabym Zagłębiem powinni wywalczyć, a na Amice będzie to poważny atut. Jak Skorża wygra te 2 spotkania, będzie po kryzysie.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując