St@chu napisał(a):

W sprawie Wałęsy niewiele mam do powiedzenia... Ani nie jestem pewny że nie był, ani nie jestem pewny że był... I ten materiał kompletnie tego nie zmienia.
Niemniej uważam, że to co zrobił później przykrywa ewentualna agenturalna przeszłość. Krótko mówiąc odkupił swoje winy.
Jeśli mam mieć wobec niego jakiś zarzut to taki, że się nie przyznał, ale tak jak mówię nie mam pewności i chyba nikt nie może jej mieć, że Wałęsa faktycznie, ze stu procentową pewnością był TW.
|
ciekawe kiedy odkupił te winy?
Walcząc z Walentynowicz i Gwiazdą w 1980.
Dopuszczając szpicla Wachowskiego od tegoż samego roku?
Kończąc strajk, gdzie tylko determinacja całej reszty doprowadziła do porozumień sierpniowych.
WYpasione wakacje w Arłamowie i spotkania z Cioskiem - to też odkupienie?
A może rozbicie solidarności poprzez powołanie Tymczasowej Rady Koordynacyjnej w 1982r. i jednostronne i inkwizycyjne wycięcie tych większości kierownictwa Solidarności
słucham
PS: a może 1988 gdzie dogadywał sie czym prędzej bo czuł oddech na plecach młodych gniewnych rozpoczynających strajki i mogących zepchnąć i jego i popleczników w niebyt?
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43