Mam wrażenie, że pan u którego kupowałem bilet (pierwsze okienko w dostawionym baraku od strony WŚ) zmyślał trochę, że na jakiś sektor nie ma już biletów... Dlatego kupiłem na sąsiedni. Myślę, że mogą tak robić, żeby zapewnić możliwe regularne "zasiedzenie" stadionu, aczkolwiek nie podoba mi się to
