Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
Ela
Pro Publico Bono
 
Od: 08.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2894
Stary 15.09.2010, 16:43
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Na to chyba wychodzi. U nas też tak zrąbał atmosferę, że pod koniec piłkarze skakali mu do oczu.
Iwańskiego nie lubię, ale akurat "warsztat" Skorży znam na tyle, żeby wiedzieć "o co kaman".
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Analogie do sytuacji z Legii są, a fakt że Skorża nie umie zapanować nad zespołem ma przełożenie na atmosferę w szatni. Dopóki są wyniki, to wszystko jakoś działa, ale kiedy zaczynają się problemy, wówczas wychodzą na wierzch wszystkie żale i zaniedbania.

Chodzi raczej o to, że Skorża robi w Legii taką samą robotę jak u nas. Różnica jest jedna - dopóki szatnię trzymał Baszczyński czy Kosowski, to Maciuś w Wiśle jeszcze jakoś sobie radził. W Legii nie ma żadnego zawodnika, który miałby coś do powiedzenia.
Wolfy, między stwierdzeniem , że Skorża "zrąbał atmosferę " a spostrzeżeniem, że " nie umie zapanować nad zespołem" jest subtelna różnica.

Urban też nie potrafił wprowadzić wśród Legionistów dyscypliny. Przypomnij sobie słynną imprezę po przegranym meczu z Jagą, pijatykę w klubie i rzucanie ananasami. Jakoś większych dyscyplinarnych kar nie było. A wyniki Legii w zeszłym sezonie każdy pamięta.
To banda rozpieszczonych, leniwych gwiazdorów, lubiących smakołyki.
Ogólnie nie mam specjalnego przekonania do profesjonalizmu polskich piłkarzy w chwili obecnej.

Poza tym zastanawia mnie pewna zbieżność sytuacji.
I u nas ( Brożek ) i w Legii daje się zauważyć lekko napiętą sytuację mdz Polakami a obcokrajowcami.

Przypadek ?

p.s.
Nie jestem "wyznawcą" Skorży
Odpowiedz cytując