wolfy napisał(a):

|
Niczego nie przegapiłeś, po prostu nie wszystko trafia do gazet.
|
Za to czasami to co trafia do gazet to bardzo stronnicza interpretacja zdarzeń. Polecam przeczytać wcześniejszy wpis na blogu pana Dawidziuka i zwrócić szczególną uwagę no to, co napisał o Włodarczyku, Surmie i Urbanie, a potem porozmawiać z kibicami Legii na temat tych trzech postaci. Większość sądzi, że Surma i Włodarczyk byli źródłem wielu problemów Legii, a Urban był nie charakterny, tylko uległym figurantem.
wolfy napisał(a):

|
Przykład zostawię dla siebie, bo znam z drugiej ręki. Wyznawcy Skorży i tak nie uwierzą bądź zinterpretują go na swój sposób, a pokemonów nie ma sensu nakręcać na kolejnego zawodnika. Nie chodzi jednak o Brożków ani Małeckiego...
|
Aż jeden przykład? Jestem pod wrażeniem. Do tego nie możesz go wyjawić? Oczywiście, oczywiście. Nie jestem zaskoczony, że tak mała ilość faktów potwierdzających Twoje tezy nie przeszkadza Ci bardzo głęboko w nie wierzyć.
Skorża to raczej typ trenera-kumpla, który stoi po stronie piłkarzy. Jakieś próby pokazania, że to on rządzi w zespole i urządzanie zsyłek do rezerw to zachowania kompletnie nie w jego stylu. To trener, który pozwoliłby piłkarzom rządzić, ale nie walczyłby z nimi. Sądzę, że w Legii jest jakiś głębszy problem i więcej rywalizujących sił i konfliktów na różnych podłożach, niż tylko brak porozumienia na linii trener-piłkarze. Świat widziany Twoimi oczami jest znacznie prostszy - za całe zło zawsze odpowiada Skorża. Nawet na blogu Dawidziuka widzisz tylko te fragmenty, które chcesz widzieć.
wolfy napisał(a):

|
Analogie do sytuacji z Legii są, a fakt że Skorża nie umie zapanować nad zespołem ma przełożenie na atmosferę w szatni. Dopóki są wyniki, to wszystko jakoś działa, ale kiedy zaczynają się problemy, wówczas wychodzą na wierzch wszystkie żale i zaniedbania.
|
W Legii urządza się polowanie na czarownice i szuka się winnych wśród piłkarzy. W Wiśle Skorża brał winę na siebie. Chronił piłkarzy i swój sztab.
Twierdzisz, że w Wiśle pozwalano zawodnikom kontrolować szatnię. W Legii do rezerw wysłano Iwańskiego. Ponoć za to, że próbował rządzić w zespole, że próbował być liderem, co odebrano jako zbytnie wyjście przed szereg.
Analogią jest to, że zespoły mają problemy... i to by było na tyle.
wolfy napisał(a):

|
Widać jednak, że nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz... Ale to już wiadomo od czasów Petrescu.
|
Jasne. Domyślam się, że uważasz, iż słyniesz z wyważonych, przemyślanych opinii i celnego interpretowania wypowiedzi.