W najwiekszych klubach prowadzonych przez najlepszych trenerow zdarzaja sie dziwne sytuacje w zespole(czy to w szatni, czy na treningu, czy podczas meczu)...tzn. ze ci najlepsi na swiecie trenerzy sa mieczakami


Ta teoria kupy sie nie trzyma. Takie zachowanie mowi jedynie o samym zawodniku i jego profesjonalizmie(najlepszy przyklad z europejskich lig, to Mourinho i Balotelli...chlopak ma poprostu nie pokolei w glowie, a to nie jest wina trenera). W naszej lidze brak wlasnie zdecydowanych dzialan po zagraniach rodzimych "gwiazdek". Swiatowe slawy karane byly w roznoraki sposob, a u nas widze mamy glaskac kopaczy, ktorzy nie radza sobie z azerami, litwinami czy maltanczykami. Parodia.