|
I ja stanę w obronie Łobo to nie on dał sobie taki kontrakt. Pretensje powinniście mieć do innych. A że Łobo nie jest obecnie zawodnikiem na poziomie Wisły (o jakiej marzyliśmy hehe) nie wiem nawet czy kiedykolwiek był. Ale nie można mu odmówić tego że się stara i że próbuje coś zrobić jak wychodzi na zmianie. Nie drze mordy na kolegów z zespołu i na pewno w żaden sposób innym nie przeszkadza. A jeżeli prawdą jest jego konstrukcja kontraktu 50/50 to wcale znowu nie grając tak nas nie obciąża. Osobiście myślę że jakby ktoś z nim szczerze pogadał to chłopak poprosił by swojego managera może by mu coś znaleźli. Pewnie dostał by angaż gdzieś w Ekstraklasie i to nawet za podobną kasę jaką dostaje w Wiśle nie grając. Do tego Łobo ma jeden plus nie jest szklanym chłopcem jak Guła czy Dawidowski.
|