|
Moje zdanie jest takie, że jeżeli ktoś faktycznie miałby dostęp do pewniaków, ustawionych spotkań itd. to w żadnym wypadku nie dzieliłby sie takową informacją z innymi, czekając, aż ktos mu uwierzy i przeleje na konto 20,50 czy 100zł. Mając pewność sam stawia i wygrywa. Proste. Poza tym na niejednym forum bukmacherskim pisano, że ponad 90% tego typu stron, ofert to zwykli naciągacze. Choć jak wiadomo, faktycznie różnie się zdarza i w gąszczu oszustów może znaleźć się ktoś uczciwy.
|