Moim zdaniem Brożek nie zrobił nic złego. Jeśli faktycznie powiedział co powiedział, to trudno. Palnął głupotę.
Ale był poddenerwowany. Porażką, zmarnowaną sytuacją w ost. sekundach. Głowa mu się zagotowała.
Zauważcie, że oni jednak w lidze niezbyt często przegrywają. A jak już się zdarzy, to leci dziennikarz i wypytuje co się stało, czemu przegraliście, drużyna x was ograła, wy słabiaki wy

Może to było w znaczeniu " Niech stranieri też coś powiedzą, czemu tylko Polacy. Obcokrajowcy też są cześcią zespołu i powini odpowiadać za wyniki"
Jeśli zawsze głos mają Polacy, to również powoduje podział drużyny. Jakby nikt nie liczył się ze zdaniem grupy zagranicznej.