snyrting napisał(a):

Uważam, że sprzedaż Łoba jest niemożliwa, bo wymaga ona, oprócz zaangażowania Valcxsa, także dobrej woli po stronie Wojtka.
Nie sądze, żę jakikolwiek klub będzie mu chciał zaproponować nawet połowę wysokości kontraktu, który ma obecnie. Zatem czy nasz skrzydłowy zgodzi się na tak drastyczne obcięcie pensji? Nie sądze.
|
Chyba nikt z nas nie ma złudzeń, że masz rację.
Zawsze darzyłem zaufaniem Łobo bo w przeciwieństwie do wielu kibiców widziałem w nim mocno przyzwoitego grajka, ale, że na możliwościach piłkarskich się nie znam, większość głosów jest mu jednak przeciwnych i nawet trenerzy nie stawiają na niego tak często jakbym myślał to uważam, że powinien odejść.
Kwestia gotówki to inna sprawa i trudno się facetowi dziwić, że nie chce zarabiać mniej, niemal nikt by nie chciał. Trzeba więc zakładać, że Wojtek zostanie w Wiśle aż do końca swojego kontraktu i nie ma co liczyć na gotówkę, która mogłaby wpłynąć z tytułu oszczędności na nim.
Sytuacja jest podobna z Gułą. Akurat tutaj nikt nie wmówi mi, że nie było to jak na polskie realia piłkarz BARDZO (przez duże litery!) dobry. Te kontuzje jednak sprawiły, że klub piłkarsko i finansowo traci ogromnie dużo i jeśli sytuacja nie ustatkuje się w ciągu 6 miesięcy - powinno się natychmiast pomyśleć o sprzedaży go bądź rozwiązaniu umowy, z czym też będzie cóż... ciężko.