0 22 napisał(a):

Nie wiem jak mam to rozumieć. Jeżeli nikt poważny w sensie na poziomie europejskim to ok. Natomiast jeżeli nikt powazny na polskie warunki to już nie ok, bo Polonia w tej chwili ma nie wiele mniejszy potencjał od Legii czy Wisły - owszem nie ma stadionu, ale ma właściciela, który jeszcze chce się to bawić i nie jest zblazowany jak Cupiał, Walter czy Solorz.
Generalnie są w stanie wyciągnąć z Europy dokładnie tych samych piłkarzy co my czy Wy. (dla piłkarza zagranicznego nie ma wielkiej różnicy miedzy prowincją w KSP, a prowincją u Was czy u nas - to zawsze jest zadupie dolne).
|
Rzecz jasna chodzi mi o lolków na poziomie europejskim. Kto pójdzie się odbudować do klubu,gdzie prezes mówi kto może a kto nie grać w następnym spotkaniu? Menager dbający o swojego zawodnika nigdy mu takiego klubu nie poleci. A dla Polaków taki Wojciechowski to jak zbawienie. Ale oni poza wyciągnięciem kasy nic nie gwarantują w zamian. Na tym pozimie że tak powiem jest ekskluzywna symbioza,cytując klasyka.
Ktory zawodnik lub jego menager zaryzykuje transfer do klubu gdzie dyspozycja sportowa nie jest wyznacznikiem tego czy możesz grać czy też nie. Siedział na ławie w Polonii Warszawa. CV zajebste. Tak samo Bakero,wyleciał z Polonii. Facet jest spalony w poważnej piłce. Jego chyba bardziej konsekwencje w przyszosci tego zwolnienia bolą niż sam fakt. Mimo wszystko zadupie górne też ma swoje lepsze i gorsze drużyny. Prędzej Legia i My znajdziemy się w notesie menagera reprezentującego konkretnego lolka niż taka Polonia.