Jak znam życie i nasze ligowe realia, to w zime przyjdzie jakaś zapchajdziura zaraz po tym jak sie sprzeda ktoś z podstawowego składu - (a tych do sprzedania już mało zostało), Maaskant który liczy na transfery obejdzie sie smakiem, a w pucharach (o ile zajmiemy miejsce premiowane grą w pucharach - ale o to jestem raczej spokojny) zagramy inną drużyną - odejdą wypożyczeni i nie będzie nas stać na nich. Basałaj pewnie powie że za tą kase będą lepsi. Później odpadniemy z jakimś europejskim słabiakiem, zwolnią trenera a jego miejsce zajmie inny trener dinozaur, który zostanie zwolniony z Lecha, Legii - (niewłaściwe skreślić) za słabe wyniki albo przyjdzie w nagrode za dobre wyniki w Odrze Wodzisław albo Ruchu Chorzów.
Jeśli będzie inaczej to będe przeszczęśliwy i będe skakał do sufitu z nadzieją na lepsze jutro
To wszystko już nudne sie robi. Za stary jestem żeby już co roku nabierać sie na to samo.
A mówią że jestem niepoprawnym optymistą... może i tak ale w cuda nie wierze.