|
Nie wiemy, czy Maaskant to dobry trener, ale nie dowiemy się jeśli nie stworzy mu się warunków do pracy. Jeżeli w okienku zimowym nie nastąpi rewolucja kadrowa polegająca na sprowadzeniu ośmiu lub więcej solidnych graczy, to można będzie z góry założyć jaki scenariusz jest realizowany.
I tu nie ma już nawet pola manewru, bo karierę kończy wtedy Cleber, odchodzi Pawełek, a potrzebujemy jeszcze minimum dwóch bocznych obrońców.
Acha, przed pucharami kontrakty kończą się wypożyczonym: Cikosowi, Chavezowi, Riozowi i kebabowi ( nie potrafię zapamiętać jego nazwiska ). A jak znam życie, to stać nas tylko na pierwszego z nich, który akurat jest mega-słaby. Tak więc trudno będzie mówić o jakiejkolwiek stabilizacji, bo w pucharach ( o ile się zakwalifikujemy, w co wątpię ) zagra zupełnie inna drużyna, złożona pewnie "za pięć dwunasta". To wszystko przy założeniu, że nie sprzedamy nikogo z podstawowych zawodników ( akurat ).
Radzę też nie przesadzać z zachwytami po jednym meczu, to może być efekt "nowej miotły". Na prawdziwe rezultaty przyjdzie jeszcze poczekać.
Ogólnie - przy założeniu profesjonalnych i przemyślanych działań od następnego okienka ( akurat ) ocenić Holendra będziemy mogli dopiero za półtora roku. Obecnie przejął pozostałości po demolce Basałaja - trudno tu mówić nawet o szkielecie, na który można by cokolwiek zbudować.
Tak więc bez ekscytacji, żeby później nie zaczęło się jeżdżenie po trenerze po jakiejś serii porażek albo pojedynczym dokumentnym w.......u.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 12.09.2010 o godz. 23:23.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
|