yoda79 napisał(a):

|
Tekst miażdży, nie dość, że buractwo i chamstwo nazywasz charakterem (padłem ze śmiechu), to jeszcze zwal na Wisłę i jej trenerów winę za zachowanie Małeckiego.
|
Charakterem nazywam branie odpowiedzialności za wynik na siebie, zamiast grę na alibi, z czym wiążą się straty, za co spada na niego krytyka.
Charakterem nazywam twardą, męską walkę na boisku.
A na Wisłę zwalam fakt, że nie zapewniła chłopakowi odpowiednich warunków, kiedy jeszcze trenował u nas jako junior, a później grał w ME. Te braki taktyczne i techniczne nie wzięły się znikąd, a Patryk bardzo ciężko pracował żeby dojść tak daleko - nie wynikają one też z jego lenistwa. To wszystko są fakty, kto zna wiślackie realia, ten mógłby dorzucić kilka innych przygnębiających historyjek.
Winą Skorzy i Kasperczaka jest ich denność taktyczno-szkoleniowa, ale to już zupełnie inna historia.
A
Twoja ocena jego charakteru ma się nijak do powyższych faktów.
I mógłbym tak długo, ale po co? Potrafię poznać pokemona po jednym poście ( dlatego tak długo byłem tu moderatorem ), absolutny brak merytorycznej zawartości - sam się zastanawiam, z czym ja dyskutuję?
Z postem dokładnie potwierdzającym to, co wcześniej napisałem?
A teraz dołączasz do mojej listy zasłużonych pokemonów. Bez odbioru.
dj_ibbutli - z tą obroną Łobo to MOCNO się zapędziłeś.
P.S. Pamiętacie Szymkowiaka? Ten to dopiero dyskutował z trenerami, od sędziego G. nawet czerwo za to dostał ( konkretnie za: "Ej, Granat, bo Ci zaraz zawleczkę wyciągnę!" ). A największym chamstwem boiskowym popisał się Baszczyński, jeszcze w barwach Ruchu kopiąc sędziego, za co miał potem dłuuugie zawieszenie. Stare dzieje...
To tak dla uzyskania przez niektórych szerszej perspektywy.