Elefant napisał(a):

Na całe szczęście uspokojenie ruchu w centrum odbywa się i to nie dzieki działaniom miasta. Najprostszy przykład: jak zaczynałem swoją "historię kredytową" mój bank miał kilka oddziałów i żeby coś załatwić musiałem jechać do centrum. Dziś bank ma oddziałów kilkanaście, w tym jeden w moich okolicach. Dzieki temu mam kilka wizyt w centrum mniej.
No ale zawsze znajda się hobbyści co jeżdżą do centrum dla przyjemności
No i tu jest sedno krakowskiej niemożności, bo a to mieszkańcy, a to konserwator zabytków, a to jeszcze nie wiadomo kto. Poszerzyć, niekoniecznie. Dlaczego zamknięto pierwszą obwodnicę, zamiast przebić tunel i zrobić jednokierunkowy ring wokół Starego Miasta zarówno dla tramwajów jak i samochodów. Dlaczego z uporem maniaka stawia się wszedzie światła, zamiast przebijać tunele pod skrzyżowaniami i udrażniać ruch.
Itd, itd...
Kraków cierpi głównie na braku pomysłów i chęci wyjścia poza sztampę w zakresie tzw. inżynierii ruchu.
Też jestem mieszkańcem i niniejszym naciskam w drugim kierunku
Tak to prawda. Ten sam problem co z autostradami. Od przyszłego roku będziemy mieć namiastkę sieci autostrad, tylko nikt z nich nie będzie korzystał.
Ale zamknięcie Placu na Groblach wkurza mnie i tak, obojętnie czy parking będzie tani czy drogi.
|
Idąc twoim tokiem myślenia, zróbmy z Placu Szczepańskiego, Rynku, Małego Rynku wielki bezpłatny parking.. zlikwidować strefę A, B i C bo przecież się każdemu należy... jak się tobie nie podobają zasady ustalane przez miasto Kraków dotyczące ograniczania miejsc parkingowych czy ruchu w centrum to wyprowadź się do innego miasta które tego nie zakazuje.