Będzie lepszy od obecnego Sobola (o to raczej trudno nie będzie), ale czy będzie lepszy od dawnego Sobola? Śmiem wątpić. To, że Żuraw czy Sobol lepsi już nie będą jest jasne, chodziło mi raczej o to, że jakoś potencjału u byłego gracza Korony predysponującego go do gry na poziomie Sobola w najlepszej dyspozycji dostrzec nie mogę. Uważam, że transfer tego zawodnika powinien być traktowany jako uzupełnienie składu a nie jako wzmocnienie pierwszej jedenastki. Tymczasem nasza polityka transferowa doprowadza do sytuacji w których za wzmocnienie uważa się już takich średnich piłkarzy jak Wilk.