A najśmieszniejsze jest to że Kirm dostał w Białymstoku również żółtą kartkę za pyskowanie do sedziów. Ale jakoś to emocji nie budzi wśród forumowych "nauczycieli" poprawności
Dla mnie przykład Małeckiego to fenomen gombrowiczowskiej "Mordy" - jak samospełniająca się prognoza - "wszyscy" wiedzą że jest demonem zła, on już to też wie, więc postępuje tak jak wypada postępować złemu chłopcu. Wszyscy się cieszą, komentatorzy, kibice i Patryk i mają zabawę. A z całym szacunkiem te jego rzekome przewiny to za przeproszeniem mały pierdy są. Ba nawet nie może osłabić swojego zespołu czerwienią.....
Do kiedy będzie grał z pełnym zaangażowaniem, nie na alibi ale podejmował ryzyko (nie zawsze podejmuje dobre decyzje to fakt) będzie brał odpowiedzialność za wynik również na siebie (nie chował się jak Jirsak czy inni za plecami kolegów) będe go cenił jako
piłkarza. Bo jako człowieka to inna para kaloszy.