Wyświetl pojedynczy post
lazy
Senior Member
 
Od: 10.2003
Skąd: strefa chillout'u

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7129
Stary 11.09.2010, 21:26
Powiem tak - odstawmy na razie zachowania Małego na bok, natomiast zwróćmy uwagę na jego grę. Wczoraj (po raz któryś z kolei) to była bida z nędzą. To holowanie piłki i kręcenie kółek nie tylko jest wkurzające i nieskuteczne ale na dodatek kończy się zazwyczaj stratą. Zupełnie bez sensu, bez pomyślunku. Była taka akcja w Białymstoku gdy Mały biegł wzdłuż linii bocznej. Biegł, biegł, biegł, aż boisko się skończyło. Zatem skręcił w stronę bramki i znowu biegnie i biegnie. W końcu (wiem, wiem trochę długo ale buduję napięcie ) gdy już nie miał co zrobić kropnął piłkę nad bramką, z zerowego prawie kąta, zupełnie bez szans powodzenia. Tymczasem w polu karnym była co najmniej 2 niepilnowanych Wiślaków. Rzecz w tym że Mały przez ten cały czas nie popatrzył nawet czy jest ktoś komu mógłby podać piłkę. Po prostu - wzrok na piłkę i dawaj.

Sorry za tą nudną historyjkę. Jednak myślę że jest większości dobrze znajoma. I dobrze podsumowuje niestety grę Małego. Owszem, od czasu do czasu coś tam ustrzeli, ale zawdzięcza to bardziej swojej determinacji (którą jak najbardziej doceniam) niż zmysłowi taktycznemu, czy jakiejkolwiek boiskowej inteligencji.
c.d.n.
Odpowiedz cytując