barney22 napisał(a):

|
Panowie, wybaczcie za mały off top, ale po ostatnich wydarzeniach z felietonem o 17,5 metrach i "konkursie" pozostał we mnie ogromny niesmak i jednak chciałbym jeszcze poruszyć sprawę. Fakt, że Interia zaczęła zupełnie frywolnie kontynuować wątek w niewłaściwy sposób, odbiegający od meritum sprawy, a więc kwestii stadionu i prowadzących tą inwestycję władz, pojawiały się dziwne nagłówki itp. Ale to nie zmienia faktu, że akcja nagłośniła pewne fakty, zmobilizowała urzędników, unaoczniła pewne skandaliczne zajścia w ramach tej inwestycji. Początkowo konkurs na zagospodarowanie 17,5 metrowej przestrzeni miał trwać przez 17,5 dnia, a więc do 24 września. Niestety już po dwóch dniach zacząłem otrzymywać napiętnujące maile, byłem wyzywany,były telefony, bezpośrednio mi grożono. Stanowczo nacisnąłem na Interię o zamknięcie tematu, podobnie zrobiłem na mojej stronie. Czy to normalne, że zostałem tak potraktowany? Czy tutaj piszą i czytają kibice z SKWK, czy ktoś może mi wyjaśnić, czy to normalne, że muszę się teraz obawiać o siebie? Podjąłem zdecydowaną akcję zwrócenia uwagi na skandaliczne prowadzenie tak ważnej inwestycji, podjąłem ryzyko jasno pokazując pewne sprawy, pisząc wprost o konkretnych osobach, a jako kibic, fakt, że nie fanatyczny, ale kibic Wisły Kraków prawdopodobnie nie wybiorę się nigdy więcej na stadion z obawy o swoje zdrowie. Pytanie, czy w szeregach kibicowskich nie ma grupy, która trzyma takie sprawy, takie dziwne reakcje w ryzach? To jest również pytanie o przyszłość. Po takim finale jak w moim przypadku, jaki jest sens podejmowania działań dla dobra klubu? Czy moja kwestia może być jeszcze podjęta? Nie mam dojść do władz kibicowskich, więc liczę na wsparcie. Pozdrawiam
|
Między zwróceniem uwagi na impotencję działaniową władz miasta, a wystawieniem na pośmiewisko Klubu któremu podobno kibicujesz oraz jego fanów jest zasadnicza różnica. Pisząc taki post pokazujesz że myślisz, jakoby ludzie go czytający byli baranami i nie potrafili właściwie ocenić sytuacji. Przeczytaj sobie komentarze pod artykułem na tamtym portalu- jedno wielkie pośmiewisko. Mam nadzieję że prawdziwą nauczkę dopiero dostaniesz, a swoje żale wylewaj na swoim blogu a nie tutaj.