Wyświetl pojedynczy post
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#752
Stary 11.09.2010, 11:26
do wszystkich, ktorzy zachwycają się grą Jagiellonii:
- w ubiegłym sezonie, kiedy Jagielonia miała na starcie -10 punktów weszła bardzo dobrze w rozgrywki i szybko weszła na plus. Probierz szykuje szczyt formy na poczatek sezonu. Tym razem też tak zrobił. Stąd sukcesy Jagi.
W naszej lidze jak jakaś druzyna (nieważne od poziomu) jest choćby w nieznacznie wyższej formie fizycznej od innych, ma duże szanse na wygrywanie. Nieważne czy jest to na początku, w środku czy pod koniec sezonu.
Ta, swietnie przygotowana pod tym kątem drużyna, wcale nie przeważała jednak z Wisła, która na dziś jest zbieraniną przypadkowych obcokrajowców i polskich kopaczy. Drużyną, ktora de facto nie ma linii obronnej.
Jagiellonia idzie na mistrza? Włóżcie to między bajki. Wkrótce forma będzie niższa i Jagiellonia zbierze baty od średniaków. A jak pokazuje historia naszej ligi mistrza zdobywa ta ekipa, ktora ma szczyt formy na wiosnę, a najlepiej na późną wiosnę: my dwa lata temu, Amica rok temu.
I tu widzę dobry prognostyk dla nas. Jesli Maaskant zostanie dłuzej, jesli zimą jeszcze przetasujemy trochę te klocki (głownie te drewniane).
Kibicom Jagielloni gratuluję niewątpliwego sukcesu jakim było pokonanie Wisły przez ich drużynę.
To wspomnienie bedzie ich rozgrzewało późną jesienią gdy Jagiellonia zacznie tracić punkty ze słabeuszami.

Kibicom Wisły gratuluję trenera i zachęcam, by nie martwili sie tą porażką. Budowa zespołu musi trochę potrwać i nie można już dzisiaj rozliczać trenera z wyników. Natomiast za nadzieję, jaką nam dał w postaci pracy i efektów tej pracy widocznych na boisku, można.

Większośc z was ocenia piłkarzy w skali od 1-10.
Ja ich nie oceniam.
Natomaist za wykonaną pracę oceniam dziś Maaskanta -10 punktów
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując