Nie ma co walczyć z wiatrakami czy innymi Weszłami. Wyniki Wisły wskazują wszystko. Żuraw jest już przeszłością piłkarską i z utęsknieniem czekam, kiedy wreszcie, zastąpi go na boisku, choćby niemłody także Marokańczyk. Brożek jest naprawdę ogromnym leniem. Małecki jest naprawdę upierdliwym pyskaczem. Boguski na boisku jest naprawdę odbijającym się od innych słabeuszem. Sobolewski już raczej nie może, podobnie, jak łysiejący Cleber i aż strach pomyśleć, co sobą prezentuje Chavez, jeśli w takiej formie musi grać Cleber lub dzieciak Bunoza. Cikos totalnie nie wie, jak powinien grać na swojej pozycji i często sprawia wrażenie amatora. Jirsak to Kirm i razem są siebie warci. Wycinak Wilk spóźnia sie ze wślizgami, groźniej niż nielubiany tutaj Diaz. Bramkarze zaś, tradycyjnie już, są klasą samą dla siebie. O Łobach i innych Gargulcach już nie wspominam. Mógłbym tak dalej brać życie takim, jakim jest, ale po co ? Czy to spowoduje ich zamianę na lepszych piłkarzy ? Raczej nie, więc lepiej pośmiejmy się wszyscy razem i patrzmy na przyszłość z wiarą i nadzieją na hoolenderską magię ich przemiany na lepsze. Tym razem wyprzedaż najlepszych piłkarzy już nam nie grozi, chyba że do polskiej ligii i tym optymistycznym akcentem zakończę swoją szyderę
Ile jest wart Grosicki, jeśli Rios kosztuje 1,3 mil €, przy świadomości, że przy dawnej obronie Wisły, Grosicki nie istniał w ogóle na boisku, zaś obrona Jagi nie jest o wiele lepsza od tej obecnej Wisły, co wykazały puchary w przypadku obu zespołów ?