|
Poza pierwszymi 15 minutami nasza gra to dno. Chciałem napisać że to było bicie głową w mur, ale niestety, aż do 'muru' to najczęściej nie dochodziliśmy. Co z tego że sobie ładnie podajemy, skoro nawet nie zbliżamy się do pola karnego? Śmiesznie to wyglądało jak nasi przez 5 minut czarowali jakimiś bezproduktywnymi podaniami na środku boiska, a gdy tracili to Jaga po prostu sunęła na naszą bramkę i tworzyła sytuacje a nie bawiła się w jakieś śmieszne i bezsensowne podchody. Dopiero w końcówce gdy zaczęliśmy grać dzidami to jakieś sytuacje mieliśmy.
Może z czasem Maaskant nauczy ich stwarzać sobie sytuacje dzięki takiej grze, ale widać jeszcze do tej lekcji nasi nie doszli.
Ostatnio edytowane przez Rob_Zombie : 11.09.2010 o godz. 10:17.
"(...)Był oskarżony o organizowanie w sezonie 2003/2004 wśród piłkarzy zrzutki pieniędzy, z których później opłacali sędziów pomagających Kolporterowi Koronie w awansie do II ligi. W trakcie śledztwa prowadzonego w ubiegłym roku przez wrocławską prokuraturę obaj przyznali się do winy(...)"
"(...)wciągał w handel meczami i młodych, i starych, i Polaków, i obcokrajowców, i tych, którzy na kupowanie wyników mieli, i tych, którzy nie mieli (tym przecież pożyczał).(...)"
|