Jest Pawełek jest impreza

Chociaż wyróżnił się najlepszą interwencją w kluczowym momencie, czego nie można mu odmówić - to była ta za którą dostał czerwień.
Cleber rzeczywiście już nie domaga. Przy pierwszej bramce błąd obrony w indywidualnym kryciu 1-1. Patrzyli się na piłkę zamiast na zawodników obok siebie. Wiadomo, że się łatwo pisze, ale to jest do wyeliminowania. Pawełek w tej sytuacji chyba nie mógł wychodzić i łapać / piąstkować, za daleko.
Małecki - to taki wiślacki Peszko. Peszko to taki lechowy Małecki. Reszta bez komentarza, wiadomo.
Paljić - dobrze, wiadomo.
Bunoza - coraz lepiej, coraz lepiej! Zaczyna przypominać Marcelo.
Rios - dobrze, dobrze!
Paweł - dostawił (jak zwykle). Tym razem głowę.
Reszta się wkomponowała. Było git. Bramki po błędach do wyeliminowania (chociaż Clebera ciężko będzie zdjąć z boiska). Co jest najważniejsze, gra była ładna, płynna, odważna, piękna. Drużyna zintegrowana. Wspólne jedzenie pierogów i treningi Maaskanta procentują. Będzie lepiej
A, i jeszcze:
Dobrze, że Boguski zszedł. Przyjęcie momentami miał tragiczne, fizycznie niezdolny do walki w ekstraklasie. A wiadomo, że polisz ekstraklasa, to walka, krew i mordobicie - rzadko futbol.
Kirm - drewniany. Tylko prawa noga, bez dryblingu. Zresztą podobnie gra w reprezentacji. Generalnie jest na skrzydle (pozycja predestynowana do bycia gwiazdą), ale wozi się na kolegach. Jak celnie poda, to dobrze. Więcej chyba nie można wymagać, fajerwerków nie będzie. Nie dziwię się, że wszedł z ławki.