|
Do momentu strzelenia przez nas bramki - zaryzykuje to stwierdzenie - piękna gra! Szkoda, że sił, zapału i psychiki zabrakło by grać w ten sposób nieco dłużej niż 4 minuty. Szkoda, że gdy straciliśmy bramkę nie potrafiliśmy powrócić do takiego stylu rozgrywania. Szkoda, że po utracie bramki nie potrafiliśmy zareagować. Widać jednak, że u gwiazdorów pojawia się zalążek chęci, pojawiają się elementy taktyczne. Pojawia się także duch drużyny wśród tych "wielkich" indywidualności. Poza tym wydaję mi się, że panom Cleberowi oraz Sobolewskiemu należy zaproponować posady w scautingu lub trenowaniu młodzieży. Niestety przegraliśmy, ale już dawno po porażce nie byłem tak optymistycznie nastawiony do przyszłości.
|