Radzę wszystkim nie mierzyć raczej w tym sezonie w mistrzostwo, gdyż w Wiśle dokonało się za dużo strat a za mało wzmocnień w transferach. Jeśli inni nam podarują to mistrzostwo, to nie ma sprawy
Pocieszające jest, że klub nie popadł w długi, dzięki sprzedaży najlepszych swoich piłkarzy. Zimą muszą nastąpić kolejne rotacje kadrowe, wymuszone obecną, całkowitą pustką w drużynie, wartościowych na rynku piłkarzy, na których znowu możnaby troszeczkę zarobić w przyszłości, zamiast grą w pucharach, gdzie będzie jeszcze trudniej, niż ostatnio i pozostaje wyłącznie nadzieja, że w kolejnym sezonie, klub sobie poradzi finansowo, dzięki kibicom na nowym R22.
Niestety, ale długo tym razem Wisła nie złapie stabilizacji kadrowej i to nie tylko dlatego, że wszystko co się profesjonalnie porusza, musi być sprzedane nawet w filozofii nowych mioteł holenderskich, ale dlatego, że braki są zbyt ogromne w kadrze, biorąc do tego pod uwagę odchodzących na emeryturę Clebera, Sobola i Żurawia oraz roczne wypożyczenia większości nowopozyskanych piłkarzy, z których jak zwykle, tych nailepszych Wisła nie przedłuży z powodów finansowych ( np. prawdopodobnie Rios ). Taki stan rzeczy, musi zaowocować słabszymi wynikami sportowymi aż do czasu rzeczywistych wzmocnień oraz zaprowadzenia ponownie, niezbędnej dla lepszych wyników, względnej stabilizacji kadrowej w tworzonym od nowa zespole.
Nie mniej jednak, jest zauważalna zmiana w Wiśle, gdyż liga stała się dla Wisły wyzwaniem na miarę pucharów i jest ciekawiej niż w ostatnich dzięsieciu latach, także pod względem infrastruktury stadionowej w tym pozytywnym znaczeniu.
