|
Jak jestem zwolennikiem PiSu, tak wk..wia mnie aktualna sytuacja w tej partii i szczerze mówiąc, życzę sobie i Polsce rozłamu w partii Jarka.
Powstanie nowego ośrodka politycznego, jakim byłby twór autorstwa Poncyliusza, Migalskiego, Jakubiak i Kluzik to w tej chwili chyba najlepsza opcja dla naszego kraju. To są młodzi ludzie, trzeźwo myślący i obiektywnie oceniający obecny stan polskiej polityki. Migalski jako komentator życia politycznego bardzo się sprawdzał, i teraz też doskonale widzi, że z takim PiSem szybciej w ogóle wylecą z parlamentu niż wygrają jakiekolwiek wybory. Jakubiak i Kluzik to kobiety, które nie dość, że sympatyczne, to wyważone, mądre. Wszystko przemyślą parę razy zanim coś powiedzą i widać, że to, co wydarzyło się po wyborach - odsunięcie ich na boczny tor - mocno je dotknęło. Poncyliusz to drugi obok Kluzik autor sukcesu Jarosława w wyborach, zmienił absolutnie postrzeganie PiSu przez te 2-3 miesiące, i niestety powrót starej retoryki sprzed tragedii smoleńskiej automatycznie zburzył ten dobry wizerunek.
Nie ma sie co oszukiwać - taktyka, jaką obrał sztab Jarka podczas kampanii, a do tego fatalna kampania Bronka przyczyniły się do absolutnego wzrostu poparcia dla PiSu, niestety trochę brakło, choć jak się teraz tak temu wszystkiemu przyglądam, to chyba z drugiej strony może i dobrze, że Jarek nie wygrał. Facetowi naprawdę odbiło po śmierci najbliższych, jako polityk jest wypalony, a jego frakcja powinna zająć się faktycznie wyjaśnianiem Smoleńska, bo nic innego, ciekawszego on i jego przydupasy pokroju Ziobro i Macierewicza niestety nie potrafią zaproponować.
W najbliższych wyborach - mowa o samorządowych - dalej będę głosował na PiS, bo to programowo najbliższe memu sercu (że tak to nazwę), ale mam coraz więcej wątpliwości. Na PO nigdy nie zagłosuję, na komuchów i postkomuchów też nie, bo to niezgodne z moim politycznym dekalogiem, jednak w PiS musi coś pęknąć...
Ostatnio edytowane przez !!IRIVER!! : 10.09.2010 o godz. 13:02.
|