FraMat napisał(a):

Można na to popatrzeć z innej strony: Golański wie dobrze (bo kto w Polsce nie wie?) że Wisła potrzebuje niemal na gwałt bocznego obrońcy. To Wisła jest w tym momencie petentem, to Golański rozdaje, w pewnym sensie, karty. To on może napinać strunę domagając się korzystnych dla siebie warunków.
Fakt, że odrzucamy taki szantaż świadczyć może o tym, że Wisła nie godzi się na rolę petenta i chce to ostentacyjnie pokazać. Jeśli Valckx ma w zanadrzu innych wolnych obrońców (klasy Boukhariego), nie mamy czym się przejmować, a Golański może obudzic się z ręką w nocniku. Fakt, że nie znalazł zatrudnienia w żadnym klubie poza Ekstraklasą (choć gra przez kilka lat w Steaule jest sporą rekomendacją) musi nakazywac ostrożność. I tę ostrożność nasi działacze zachowują. Tak trzymać.
|
Chciałbym to zanadrze zobaczyć - bo łatwo jest powiedzieć - nie ulega szantażowi ale gorzej coś zrobić. Nam nie potrzebna na tą rundę wybitnych obrońców - wystarczą solidne przecinaki. I rozliczam Valcxa nie z nieulegania szantażom ale z pozyskiwania niezbędnych piłkarzy. Skoro firmował swoim nazwiskiem pozbycie się Diaza i "nie ulega szantażom" to musi pokazać co ma. Na razie.... (2 tygodnie miał) wielkie NIC. No chyba że Maaskant powiedział że zadawala go ta liczba obrońców - wtedy OK ale chyba nikt w to nie wierzy skoro żebraliśmy o Lisowskiego.
Podsumowując - 2 letni kontrakt to nie 5 letni dla Golańskiego - więc dziwie się temu "nie uleganiu" - a jak potrzeba kopacza na 4 miesiące albo 1 sezon to są inni bardziej zdesperowani którzy byle się pokazać łykną wszystko.
I nie łyknę usprawiedliwień Maaskanta (oby nie) po porażce w Białymstoku że obrońców nie miał! Nie miał bo dyrektor sportowy uznał widać ze obrońcy nie są natychmiast potrzebni
A tak w ogóle
Naszym największym wzmocnieniem jest dobra atmosfera w zespole i ciężka praca kopaczy pod wodzą Maaskanta i to jest jedyna nadzieja na cokolwiek w tej rundzie
