|
JK na dobrą sprawę stał się znowu pierwszoligowym politykiem jakieś 6-7 (po kilkunastoletnim niebycie) kiedy to PiS zaczął zyskiwać na znaczeniu. Wcześniej jako polityk PC, członek koalicji AWS-UW nie miał aż tak wiele do powiedzenia na scene politycznej, a ograniczał się jedynie do różnych harców. Nie był wcześniej traktowany zbyt poważnie w odróżnieniu od brata, który w tym czasie zajmował stanowisko prezesa NIK, z którego został odwołany, a także był ministrem sprawiedliwości.
Tak więc JK plasuje się gdzieś na początku drugiej dziesiątki w towarzystkie Oleksego, czy Olechowskiego. Miał szansę przebić się w stronę pierwszej piątki, a nawet pierwszej trójki, ale jego obecny stan psychiczny może mu to utrudnić.
|