Wyświetl pojedynczy post
St@chu
Senior Member
 
 
Od: 08.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#10018
Stary 09.09.2010, 10:36
Drozd napisał(a):Wyświetl post
"Zaniedbania urzędników Ministerstwa Infrastruktury i GDDKiA doprowadziły do wypłacenia koncesjonariuszom autostrad A2 i A4 nienależnych im pieniędzy w wysokości około 200 milionów złotych - poinformowała w czwartek NIK w raporcie przesłanym do Sejmu."

Rząd może się lenić? Całkiem wam się już w głowach poprzewracało? Co tu ma do rzeczy opozycja? W pracy też sie opieprzasz bo bezrobotni to lewusy? Ktoś kto tak rozumuje to zwyczajny oszust i kretyn. Nie mogę pojąć jak można tak bredzić.

Opozycja nie stanowi zagrożenia, bo istnieje stado debili którzy głosują na złodziei ich okradających. A robią to bo dzięki temu są yntelygentniejsi ). Tak przynajmniej wynika z sondażu. A nie ma nic droższego dla debila jak miano yntelygenta.

Będziesz głosował na cudaka Tuska mimo że leń i oszust, bo opozycja słaba? Gratulacje hehehe.
http://niezalezna.pl/article/show/id/37145 - to cię pewnie jeszcze zachęci .
Mam wrażenie, że nie zrozumiałeś absolutnie nic z tego co napisałem...

Czy gdyby obecny rząd miał w sejmie realnie zagrażającą mu opozycję mógłby działać opieszale i zastanawiać się, czy lepiej reformy robić przed wyborami, czy po nich? Zapewniam Cię, że nie mógłby tak działać, gdyż sporo wyborców w tym i ja podziękowaliby mu za takie działanie głosując na inną partie w kolejnych wyborach.

Tymczasem obecnie, jeśli PO chciałoby sie nie spieszyć z reformami, spokojnie mogłoby odwlekać część z nich do okresu powyborczego, ponieważ, tak jak już pisałem wcześniej, niezrównoważony do końca obecnie lider opozycji sprawia, że dla większości ludzi nie ma żadnego wyboru przy urnie...

Gdyby na czele PiS stanęła osoba bardziej umiarkowana, jak pani Kluzik-Rostkowska, czy Paweł Poncyliusz, to myślę, że sporo osób prędzej czy później będąc niezadowolonym z PO zagłosowałaby na PiS widząc w nich realną alternatywę i szansę na lepsze jutro. Co więcej myślę, że obecnie nawet Ziobro, Kuchcinski i cała reszta tzw. talibanu daliby PiS większą wiarygodność.

Tak się czasem zastanawiam, czy gdyby Kaczyński jednak wybory wygrał, to czy bylibyśmy właśnie w trakcie małej zimnej wojny z "przyjaciółmi z Rosji", a może nawet jakiś mały konflikt zbrojny... Jak tak patrzę na kolejne poczynania prezesa to myślę, że do wszystkiego byłby zdolny...

Najważniejszą rzeczą, której politykowi utracić nie wolno to wiarygodność w oczach społeczeństwa. Kaczyński w trakcie kampanii oszukał Polaków i tego się nie da przykryć. Udawał zmianę, która nie nastąpiła, w wywiadach posługiwał się hasłami, które po porażce w sobie tylko znany sposób tłumaczył kompletnie na opak. Stracił twarz i myślę, że w najbliższym czasie u wielu osób nie ma absolutnie szans jej odzyskać.