|
Problem polega na tym, że my natychmiast potrzebujemy bocznego obrońcy. Nie lubię Golańskiego i uważam, że to piłkarz średni, niemniej jednak na pewno trochę lepszy od Wojtkowiaka, czy innych Kikutów, Rzeźniczaków, Jędrzejczyków. Golański wydaje się rozkapryszoną gwiazdeczką, która już ponad 2 lata jedzie na glorii powstrzymania Cristiano Ronaldo w meczu z Portugalią. Powstaje pytanie, czy możemy sobie pozwolić na dalsze poszukiwania bocznych obrońców skoro mamy możliwość pozyskania za darmo niezłego, ogranego piłkarza i do tego Polaka.
Z rocznymi kontraktami jest taki problem, że jeśli piłkarza będzie grał bardzo dobrze, to po roku już go u nas nie będzie albo będzie miał kosmiczne wymagania finansowe. Oczywiście dzięki temu można zniwelować koszty ewentualnej pomyłki, ale z drugiej strony nie sprzyja to zgrywaniu drużyny.
|