MCDave napisał(a):

Tak czytam, czytam i momentami oczom nie wierzę...
Rozumiem że projekt architektoniczny powinni rzeczowo krytykować weterynarze bo oni nie mają w tym interesu, natomiast architekci mają siedzieć cicho bo na pewno są zazdrośni?
|
Krytykować każdy może, pod warunkiem, że jest to krytyka merytoryczna i tak jak wspomniałeś rzeczowa. I z klasą.
To jak dla mnie był tekst mający na celu tylko i wyłącznie ośmieszenie kolegi z branży.
Świadczy o tym przyczepienie się do owych 17 metrów i wizualizacje z kortami, basenami i torem do formuły 1. Dosyć niski poziom dowcipu zresztą.
Jest oczywiście kilka celnych uwag. Nawet wiele - tyle, że forma "podania" jak na poważne biuro architektoniczne jest niedopuszczalna.
W branży architektonicznej Obtułowicz jest krytykowany za dumping. Tyle, że etyka środowiskowa sprawia, iż nie mówi się tego publicznie, a jedynie we własnym kręgu.
Tekst z weterynarzem pod moim adresem mogłeś sobie darować.
Cytat:
To podaj mi jeden pozytyw tak wyglądającego stadionu za PÓŁ MILIARDA złotych, w porównaniu z choćby Rhein-Neckar-Arena w Hoffenheim, która kosztowała połowę mniej. Ja widzę tylko taki pozytyw, że jest lepszy od poprzedniego, tyle że każdy nowy stadion jest lepszy od naszego sprzed 7 lat.
Co innego budować tani obiekt kosztem czegoś, a co innego cholernie drogi niefunkcjonalny i archaiczny.
|
Picasso Ci już podał.
Oczywiście, że można porównywać z wieloma stadionami i zawsze znajdzie się jakiś, który będzie lepszy.
W przypadku naszego - takich będzie całkiem sporo. To oczywiste, że obiekt przy Reymonta jest niedoskonały. Ta rzecz przecież nie podlega dyskusji.
Natomiast irytuje mnie niedostrzeganie pozytywów i ciągłe wałkowanie tego samego oraz przyczepianie się do spraw mało istotnych.
Co do pozytywów : z tego co przeczytałam po meczu z Australią - to świetna akustyka, wygląd stadionu wewnątrz ( wrażenie zwartego "kotła" ), projekt dachu ( taki prosty, industrialny i wydaje się, że solidny ), wykończenie wnętrz też chyba nie jest najgorsze.
Ja już lubię ten stadion. Mimo wszelkich niedoróbek. A może także dzięki nim
Cytat:
|
A to powtarzane jest jak mantra i jest kompletną nieprawdą. Gdyby pan Obtułowicz miał jakiekolwiek pojęcie o projektowaniu stadionów (z całym szacunkiem - Muzeum to można sobie w blaszanym garażu urządzić) to zrobiłby spójny projekt i realizował go etapami. Jeśli w to nie wierzysz - przeglądnij historię budowy stadionu w Dreźnie. Warunki były bardzo, bardzo podobne.
|
Co jest nieprawdą ?
Że najpierw dostał zlecenie tylko na dwie trybuny a potem dopiero na całość stadionu ?
Cytat:
|
Z tego co wiem autor projektu musi wyrazić zgodę na takie zmiany. Przecież wzór krzesełek też jest aprobowany przez architekta.
|
Tak - oczywiście.
Powinien jak najbardziej nie zgodzić się. Nie znamy kulisów sprawy.Podejrzewam, że wyraził zgodę na wyraźne polecenie inwestora aby obniżyć i tak już wysokie koszty oraz uniknąć kolejnych przestojów w budowie. Inwestor potrafi być bardzo przekonywujący :]
Skadinąd wiem, że w wielu wypadkach, architekt chcąc uniknąć konfliktu oraz zapewnić sobie dalsze zlecenia, odpuszcza. Mało jest takich w Polsce, którzy mają tak silną pozycję, że mogą zawsze postawić na swoim.
A gust inwestorów bardzo często pozostawia wiele do życzenia.
Poza tym dla nich najbardziej liczy się tzw PUM
Cytat:
|
Teraz natomiast jest moment, w którym należy o tym mówić bo - do jasnej cholery - wydano na ten stadion dwa razy więcej pieniędzy niż na obiekty nowocześniejsze i funkcjonalniejsze. Ktoś za to odpowiada.
|
Jak najbardziej.
Tyle, że powinno się skupić na rzeczach istotnych. A nie na wymyślaniu ile wspaniałych obiektów zmieści się na 17 metrach.