Elefant napisał(a):

|
Być może to nie jest wina pana O. Kołacze mi się po głowie, że ktoś tu wspominał o zamianie szyb w oknach na tańsze. Być moze te droższe były tzw. lustrzane, czyli od wewnątrz widać od zewnątrz nie.
|
Co do szyb - wiadomo. Pojechalo się po kosztach, jest przeszklenie jak w starych przychodniach. Podświetlony tetris. Ciemne szyby przynajmniej dałyby namiastkę elegancji. Ktoś tam kiedyś marzył o zieleni, jakichś bluszczopodobnych fajerwerkach, które trochę odchamiłyby elewację. No to dostaliśmy w zamian ulepszoną wersję big brothera.
Wyjebane mam na to, że O. zaprojektował z przyciemnionymi przeszkleniami: jego nieudolność przyczyniła się w wielkim stopniu do tego, że mamy dzisiaj (końcówka 2010) bubel za wielkie pieniądze, w ktorym wszystko montuje się na chybcika, tak, żeby zdążyć przed planowanym opóźnieniem od opóźnienia.
Za niewinność nie kosi tych pieniążków.
Żeby chociaż na pisuarach były zdjęcia jego i Majchrosia...