Sartre napisał(a):

snyrting, bez przesady. Po eliminacjach do MŚ była tragedia, zespół się rozleciał. Od jakiegoś czasu Smuda próbuje wymyślać coś nowego. Z Hiszpanią czy Kamerunem było żenująco, z Ukrainą słabo, z Australią słabawo ale z przebłyskami. Z meczu na mecz oni nie zaczną grać dobrze, bo przede wszystkim oni nawet nie mają jakiejś ustalonej taktyki, nic wyćwiczonego. Tak jak pisałem wcześniej - czepianie się teraz Smudy, że gra wygląda jak wygląda, jest nadużyciem. Powiedzmy, że to jest jak z remontem. Załóżmy, że masz zapuszczone mieszkanie i remont rozpisany na 2 tygodnie. Jak po 3 dniach od początku remontu przyjdziesz, to zobaczysz, że mieszkanie w zasadzie nadal jest bardzo zapuszczone, ale jeszcze na dodatek jest straszny bałagan i syf, czyli jeszcze gorzej. Będziesz rozliczał ekipę remontową za te 3 dni?
|
Ad. 1 Smuda próbował wymyślić coś nowego, dał temu dowód w początkowych meczach z Finlandią, Serbią, także z Hiszpanią i Kamerunem. Dwa ostatnie mecze, przegrane przez Polskę i krytka jaka za nie spadła na Franza (w tym wypadku zasłużona) spowodowały, że nasz selekcjoner zarzucił projekt budowy tej drużyny. Z Australią zagraliśmy tak jak graliśmy przez ostatnie dekady, czyli jak już pisałem- piła na skyrzdło i wrzutka. Atak pozycyjny nie istnieje, doszlismy do sytuacji, ze w miejsce srodkowego pomocnika gra skyrzdłowy! Z Australia to się w miarę udawało, ale jakoś nie chce mi się wierzyć, że choćby średnia drużyna europejska pozwoli nam z taka swoboda rozgrywac pilke w bocznych sektorach boiska.
Ad. 2 Masz racje, ocenianie remontu w jego trakcie nie ma sensu. Ale jeżeli robotnicy przedstawią mi beznadziejny projekt budowy, to już mam prawo powiedzieć, że on mi się nie podoba. W wypadku kadry mamy własnie taką sytuacje.