1q2 napisał(a):

|
Choć to i tak jakiś postęp po cyrkach z Olim i Perejrą.
|
Akurat z Olim wszystko było legit, przecież się ożenił z Polką. Nie pamiętam, czy dostał preferencyjnie dowód, ale summa summarum i tak mu się ostatecznie należał. A że nie Polak z dziada pradziada - to już jest śliski argument. Chyba, że uznajemy takich gości jako obywateli drugiej kategorii -
Wałek był z Perejrą. Boenisch i Obraniak do polskiego paszportu mają jak najbardziej prawo, a czy powinno się ich powoływać - to już trochę bardziej złożona sprawa.
Teraz to zresztą i tak bez znaczenia, bo z Rogerem już się ośmieszyliśmy, niżej upaść nie można. Tacy Niemcy czy Francuzi niby na pierwszy rzut oka mają internacjonalne zespoły, ale w rzeczywistości złożone przecież z gości, którzy spędzili większość życia ( jeśli nie całe ) w reprezentowanych krajach.
Co do takich powołań, to szlak przetarła już Turcja, masowo powołując ze swojej niemieckiej kolonii. Jedyny i niepowtarzalny, to - jak już dwukrotnie zaznaczyłem - był Roger.