|
Napiszę coś, co wielu się nie spodoba.
Potwierdziło się moje przeczucie, że Kraków przynosi pecha reprezentacji (USA, Australia). Chodzi mi o teraźniejszość, nie jakieś historie. W Krakowie jest po prostu toksyczny kimat.
Stadion ładnie się prezentuje w telewizji. Jako ciekawostkę powiem, że mecz oglądałem na FOX Sports z angielskim komentarzem i panowie chwalili wszystko co polskie - od stadionów Wisły i Cracovii, przez historycznych polskich piłkarzy jak Deyna czy Tomaszewski, aż po miasto Kraków i grę Polaków na boisku.
Jeśli chodzi o doping, to nie podobało mi się pozdrawianie zgód na meczu reprezentacji. Klubowe przyśpiewki a potem cisza długi długi czas. Nie podobały mi się też gwizdy na Iwańskiego. Trochę dystansu na litość boską. Dziękuję.
|