|
Mecz - klasyk ostatnimi czasy. Dużo biegania, mało pożytku.
Najbardziej razi nieumiejętność dośrodkowań. Błaszczykowski, Peszko, Piszczek umieją zagrać na klepkę, są szybcy, ale jak już złożą się do dośrodkowania... to ta piłka może polecieć wszędzie. I to jest największy problem. Toporny i taki trochę "mało ruchawy" Boenish siał większy zamęt centrami niż w/w trójka razem wzięta. Bo tu filozofia prosta, ale i tak nieosiągalna dla polskich kopaczy. A szkoda, bo dużo fajnych akcji spartaczyli...akcji, które zresztą sami wypracowali.
|