|
Lepsza była jedna z gazet, która twierdziła że kilku piłkarzy poszło do Cupiała na skargę. On ich wysłuchał i zwolnił Petrescu. Też nie daje wiary takim bujdą. Raz że żaden z piłkarzy nie ośmieliłby stanąć oko w oko z Cupiałem, tym bardziej jeśli chodzi o takie dyrdymały jak treningi, a dwa gdyby nawet taki wariat się znalazł to pierwsze co by Boss zrobił to się zaśmiał, a następnie wypiierdolił jednego z drugim do jednej z fabryk TF żeby odczuli na własnej skórze co to na prawdę ciężka praca. A Cupiał coś o tym wie, bo fortuny dorobił się właśnie taką pracą, zaczynając od sklepiku z farbami. Także powątpiewam w to żeby do podobnej sytuacji doszło face to face z prezesem czy kimś pod nim. Bez jaj, to nie są jakieś szczury, którym można podrzucić nieświadomkę w formie trutki.
A tym bardziej pod Cupiała. Nie łyknę tego że ktoś z nich się poskarżył. Co najwyżej sprzątaczce. Mogli co prawda marudzić pod nosem i gdzieś w zaciszach o tym rozmawiać. Ale idę o paczkę M&Msów że żaden z grajków nie poskarżył się komuś z władz Wisły, tym bardzie Cupiałowi - to drugie to już science fiction.
Ostatnio edytowane przez element : 07.09.2010 o godz. 17:20.
"Chuligani Wisły rzucili serpentyny..."
"Kibole Wisły odpalili race. Właśnie dlatego w Polsce nie będzie wielkiej piłki"
"Będziemy zamykać stadiony, żeby ludzie mogli przychodzić na mecze"
"Posunięcia kibiców Wisły przypomniały mi o zamachach na World Trade Center"
cdn..
|