JEDREK76 napisał(a):

To są słowa, które owszem są ostre (by nie rzec, że w przypadku Karskiego chamskie względem żołnierza), ale krytyka do której chyba każdy ma prawo (biorąc pod uwagę to jak daleko posuwał się względem Prezydenta Kaczyńskiego Palikot, Wałęsa i inni), ale bezpośrednio nie wpływają na jego hmm jakość, tryb życia, nie stawiają mu przeszkód, barier=szykan.
O takie szykany można posądzać tzw. establishment vel salon w przypadku dr Migalskiego, któremu zablokowano możliwość kontynuowania kariery naukowej po tym jak krytycznie wypowiedział się na temat swojego zwierzchnika będącego agentem bezpieki, czy też w przypadku Pawła Zyzaka, któremu swego czasu zablokowano możliwość podjęcia pracy w prywatnej szkole po ukazaniu się jego książki o L. Wałęsie. To są szykany.
|
Tak, to są szykany, ale nie wiesz, czy w życiu codziennym owego pilota nie spotkało coś podobnego. On też ma znajomych, sąsiadów, czy w końcu przełożonych... To że w mediach nikt tego otwarcie nie powiedział nie znaczy, że tak nie było.
A co do jakości życia, trybu życia to można by się zastanawiać ile stresu musiało kosztować to owego pilota, ale jako że tego się nie dowiemy to możemy chyba w tym miejscu zakończyć dyskusję.
Z całą pewnością, jeśli nie były to szykany to były to conajmniej hmmm nieprzyjemności? i medialna nagonka, która bez wątpienia powodowała stres, a ta jak twierdził minister Klich (nie mi oceniać wiarygodność jego słów) doprowadziła pilota do DEPRESJI.
Swoją drogą abosulutnie nie wiem po co spieramy się co do jednego słowa skoro sam przyznajesz, że wypowiedzi te były mocno poniżej pewnego poziomu przyzwoitości.
A co do polityków to niestety, ale w naszym kraju ich zawód wiąże się właśnie z tym, że mogą być publicznie osądzani często w chamski sposób. Póki jednak sami babrają się w tym gównie nie mam do nich pretensji. Kiedy jednak rykoszetem zaczynają trafiać w pilota, w osoby związane z naszą historią itd. to jest to godne pożałowania i nie powinno mieć miejsca.
A tak jeszcze co do Zyzaka to moim zdaniem to nie są szykany, a jedynie biznes... Skoro szkoła jest prywatna i nie ma obowiązku zatrudniania pana Zyzaka to z jakiej racji ma to robić i jednocześnie być mocno kojarzona z takimi, a nie innymi poglądami i jednocześnie zrażać do siebie rzesze potencjalnych klientów. Pan Zyzak wydając książke z całą pewnością był świadomy tego, że nie przejdzie to bez echa i powinien się z tym liczyć.