Sartre napisał(a):

Kuszczak w ManU to w ogóle jest dosyć specyficzna sytuacja. Zawsze było oczywiste, że Van der Saara nie wygryzie, jeżeli ten będzie grał tak jak gra. Mógł co najwyżej liczyć na to, że VdS w końcu da sobie spokój i przejdzie na emeryturę. I być może wkrótce się doczeka, a jego cierpliwość popłaci - VdSowi kończy się kontrakt w tym roku, ma 40 lat, jest spora szansa, że stwierdzi że starczy tego dobrego. Prawdopodobnie Ferguson będzie się starał o nowego bramkarza i będzie mierzył wysoko - Casillas, Cesar itd. Ale może nie? Albo może nie uda wyciągnąć się kogoś odpowiedniego? Może Kuszczak dostanie szansę i ją wykorzysta? Trudno to jest ocenić, czy chłopak jest aż TAK dobry, ale że jest bardzo dobry, to nie mam żadnych wątpliwości. A jeżeli okaże się, że po odejściu VdS zimą Kuszczak nadal będzie grzał ławę, to wtedy faktycznie powinien dać już sobie spokój. Natomiast do tej pory jego cierpliwość na ławie ManUtd zwraca się tym, że jego akcje mimo wszystko rosną i z 3 bramkarza staje się realnym kandydatem na grę. Fostera już nie ma. VdS kończy karierę. Byłby idiotą gdyby teraz odszedł.
|
Nie zapominaj że zaczyna 5! sezon grzania ławy.Oczywiście grał te kilka/kilkanaście meczów ale żeby ocenić jego prawdziwą wartość , musiałby bronić przynajmniej 1 pełny sezon ze wszystkimi plusami i minusami jakie daje bycie pierwszym bramkarzem.
Mam takie przekonanie że gość za kasę , jest na najlepszej drodze do zmarnowania sobie kariery, jeśli już tego nie zrobił.
Ogólnie na dziś w ogóle bym go ie brał pod uwagę , w kontekście reprezentacji.
Wydaje mi się że to dobry bramkarz ale ciężko to zweryfikować.
For_FuN_ napisał(a):

|
Roznica miedzy Borucem, a Kuszczakiem jest taka, ze ten pierwszy juz po kilku tygodniach daje sygnal kibicom, selekcjonerowi i trenerowi swojej druzyny, ze jesli sie nie przebije to odchodzi z klubu.
|
Druga różnica jest taka że Borubar grał przez całą swoją karierę a Kuszczak zapomniał dawno, jak to jest być pierwszym bramkarzem.