Wyświetl pojedynczy post
Sartre
Senior Member
 
 
Od: 06.2010
Skąd: Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5006
Stary 07.09.2010, 13:56
Wiesz, u nas do tej pory, było tak, że się siedziało i łapało piłki na treningach, po czym nagle się okazywało, że z jakiegoś anonimowego ogóra z przypadku wyrasta Jano Mucha. Bramkarz to zupełnie inna bajka, niż piłkarz z pola - po roku nic nierobienia nie licząc treningów taki gość może wejść na bramkę i bronić jak natchniony przez pełne 90 minut. Tak było chociażby z Dudkiem w Realu, który jak już w końcu raz zagrał, to udowodnił, że na grę w Realu jak najbardziej zasługuje. Więc tak, uważam że akurat w przypadku bramkarzy nie jest niczym złym "siedzieć i udawać że jest się zajebistym". A Kuszczak, jak już było mówione, nie tylko łapie piłki na treningach w Manchesterze, ale ogólnie występuje w meczach i coś tam gra.

Kuszczak w ManU to w ogóle jest dosyć specyficzna sytuacja. Zawsze było oczywiste, że Van der Saara nie wygryzie, jeżeli ten będzie grał tak jak gra. Mógł co najwyżej liczyć na to, że VdS w końcu da sobie spokój i przejdzie na emeryturę. I być może wkrótce się doczeka, a jego cierpliwość popłaci - VdSowi kończy się kontrakt w tym roku, ma 40 lat, jest spora szansa, że stwierdzi że starczy tego dobrego. Prawdopodobnie Ferguson będzie się starał o nowego bramkarza i będzie mierzył wysoko - Casillas, Cesar itd. Ale może nie? Albo może nie uda wyciągnąć się kogoś odpowiedniego? Może Kuszczak dostanie szansę i ją wykorzysta? Trudno to jest ocenić, czy chłopak jest aż TAK dobry, ale że jest bardzo dobry, to nie mam żadnych wątpliwości. A jeżeli okaże się, że po odejściu VdS zimą Kuszczak nadal będzie grzał ławę, to wtedy faktycznie powinien dać już sobie spokój. Natomiast do tej pory jego cierpliwość na ławie ManUtd zwraca się tym, że jego akcje mimo wszystko rosną i z 3 bramkarza staje się realnym kandydatem na grę. Fostera już nie ma. VdS kończy karierę. Byłby idiotą gdyby teraz odszedł.

Fabiański to oczywiście zupełnie inna para butów i przy całej mojej sympatii do Fabiańskiego zgadzam się z Tobą, że na Arsenal, to on się raczej nie nadaje. On nie jest złym bramkarzem tak jak go przedstawiasz, po prostu nie jest aż tak dobry, żeby się sprawdził w jednym z najlepszych klubów świata. Co nie zmienia faktu, że również i w jego przypadku nie sprawdzają się Twoje słowa o "udawaniu fajnego na ławce" bo ma się armatki Arsenalu na klacie. Przypomnę, że z zupełnie niezrozumiałych dla świata przyczyn Wenger poważnie rozważał Fabiańskiego do bycia pierwszym bramkarzem i Fabiański o tę pozycję walczy. I chociaż na to nie zasługuje, jego szanse na wejście między słupki Arsenalu są więcej, niż tylko matematyczne. On nie siedzi w Arsenalu, bo to dla niego nobilitacja grzanie ławy w tak fajnym klubie. On siedzi w Arsenalu, bo okazuje się, że autentycznie ma szanse w nim grać.
Legionista
Odpowiedz cytując