Uran235 napisał(a):

|
No tak, Boruc jest rezerwowym w jakiejśtam Fiorentinie, a Kuszczak jest rezerowym w Manchesterze United. Różnica jest taka, że Boruc raczej nigdy nie trafi do klubu klasy Manchesteru, dla niego Bayern to były za wysokie progi. Grał w ogórkowym Celticu w ogórkowej lidze, poszedł do mocniejszego klubu do mocniejszej ligi a i tak ani liga włoska nie jest najmocniejsza( zdecydowanie słabsza od angielskiej i hiszpańskiej, porównywalna z niemiecką i francuską, a obecnie nie wiem czy nawet nie słabsza od tej pierwszej) ani jego klub nie jest żadną potęgą w tej lidze. Ale to wystarczyło żeby wylądować na ławie. Jeżeli zmieni klub, to na słabszy- cofnie się na poziom Celticu. Kuszczak jest w najlepszej lidze na świecie, w jednym z najlepszych klubów na świecie, jego konkurentem jest jeden z najlepszych bramkarzy na świecie. Walczyć o miejsce w Manchesterze to większe wyzwanie niż grać w Celticu. Gdyby Kuszczak teraz się cofnął na niższy poziom to pewnie na poziom Manchesteru już nigdy by nie wrócił, bo pozycja bramkarza jest specyficzna, bramkarze o wiele rzadziej zmieniają kluby. Poza tym różnica między Kuszczakiem a Borucem jest taka, że Kuszczak broni, a Boruc próbuje zasłonić jak największą część bramki. Skuteczne? Jak najbardziej, ale umiejętności w stylu Casillasa, czy nawet Kuszczaka, lepiej mu nie przypisywać.
|
Ty wiesz o czym piszesz? Interesujesz sie pilka? Boruc swego czasu mial mnostwo ofert z najwiekszych klubow europejskich, ale wowczas Celtic stawial zaporowe ceny rzedu kilkunastu mln euro(odsylam do informacji prasowych, zwlaszcza tych na wyspach, a zwlaszcza do wywiadow z samym Borucem). Klub z Glasgow niejako zablokowal kariere Boruca, bo dzisiaj pewnie gralby w Bayern'ie czy Milanie. Gdyby chcial grac w Man Utd czy Real'u, to by "gral", tak jak Kuszczak i Fabianski, ale Boruca nie interesowala nigdy pozycja nr 2 czy nr 3(kiedy juz stal sie bramkarzem znanym w Europie). Wybral Fiorentine, zeby sie odbudowac i stawia sprawe jasno...dzialacze tego klubu tez musza zdawac sobie z tego sprawe. Powtarzam, gdyby Boruc chcialby byc rezerwowym w ktoryms z tych wielkich klubow, to nie mialby problemow. Wogole pisanie, ze zaszczytem jest siedzenie na lawce Realu czy Man utd, to jakas kpina, bo wystarczy sprawdzic jakiej klasy(albo wrecz odwrotnie) bramkarze siedzieli na lawie w latach wczesniejszych... O umiejetnosciach bramkarskich sie nie wypowiadam, bo chyba kazdy moze stwierdzic jasno i wyraznie, kto potrafi bronic

. Roznica w charakterach tych pilkarzy tez jest naprawde kolosalna.