snyrting napisał(a):

Przepisy krajowe wyznaczają minimalną ilość miejsc parkingowych. Nigdzie nie jest powiedziane, że miasto nie możę wyznaczyć ich wiecej.
Co do "normalnego prezesa", moim zdaniem nie ma nic gorszego od szefa-kumpla. Ale ta rozmowa juz zbytnio odbiega od tematu, więc proponuje ja zakonczyc.
|
masz rację, mój błąd.
ale i tak moim zdaniem zbyt duży parking przy biurowcu zachęcałby do jazdy samochodem, a to - jak wiadomo - powoduje coraz większe korki.
chyba nie chcemy dopuścić do tego, by wszyscy jeździli autami pod swoje miejsce pracy, bądź uczelnie?
niech mi ktoś wytłumaczy pewną nieścisłość w tym artykule.
"a w każdym biurowcu pracuje ponad tysiąc osób..." biurowce są trzy. 3 x 1000 = 3000 x 0,25 = 750
w takim razie dlaczego miejsc parkingowych jest tylko 375?
murray napisał(a):

|
Ustawa o zamówieniach publicznych, czyli w gruncie rzeczy wybór najtańszej opcji. A jak wiadomo tanie jest drogie.
|
a potem by było gadanie typu "czemu robią rondo grzegórzeckie za 80 mln, jak można było je zrobić za 70?"
narzekania na wybranie najtańszych ofert pojawiają się oczywiście tylko w przypadku problemów z daną inwestycją. Kiedy prace toczą się bez zarzutu, np. Stadion Cracovii, jakoś nikt nie przypomina o droższych ofertach.
Zwłaszcza, że droższa oferta nie zawsze gwarantuje pełen sukces. Prawda?
W przypadku Długiej i tak miasto nie zapłaci wykonawcy, póki ten nie pozbędzie się niedoróbek.